Tibia - moje życie

Autor: muggin
Odsłony: 2907
Data publikacji: 18-12-2006 18:21

 

Witam wszystkich.

Chciałbym się z wami podzielić moimi przeżyciami związanymi z uzależnieniem od komputera. Na początku chciałem przeprosić za wszystkie błędy ortograficzne czy stylistyczne, które się mogą pojawić w tym tekście... jestem dość słaby z polskiego.

Wszystko zaczęło się, kiedy dostałem swój pierwszy dobry komputer. Na tamte czasy był to komputer z najwyższej półki. Byłem wtedy w 5 klasie podstawówki. Zacząłem grać w gry i korzystać z Internetu; zajmowało mi to sporo czasu, ale nauka nie ucierpiała wtedy na tym za bardzo. I tak żyłem sobie przez 2 lata. Test w 6 klasie zdałem na 37 pkt i dostałem się do jednego z najlepszych gimnazjów w mieście. Pierwsza klasę starałem się uczyć, różnie to wychodziło. Na komputerze grałem częściej niż w podstawówce... zaczynało mi to przysłaniać życie.

Potem 2 klasa gimnazjum, koledzy namówili mnie, żebym zaczął grać w Tibie. Na początku nie chciało mi się grać w jakąś głupią gierkę, w której się chodzi ludzikiem i zabija szczury. Ale z czasem, gdy wszyscy zaczęli grać to i ja spróbowałem. Spodobało mi się. Z każdym następnym poziomem grałem coraz więcej. Gdy zacząłem odnosić sukcesy, osiągnąłem "średni poziom" i coraz lepiej mi to wychodziło; zacząłem grać jeszcze więcej. Wracałem ze szkoły i zamiast się uczyć do klasówki, która była na drugi dzień, wolałem zabijać smoki, żeby wejść na następny poziom. Obiecywałem sobie... "Dziś gram tylko godzinę". Po godzinie patrzyłem na pasek doświadczenia i myślałem "Teraz dobrze mi się gra, pogram jeszcze trochę". Następnie mijały 2-3 godziny, a ja nadal grałem, myślałem sobie "A nauczę się w nocy". W nocy też grałem, myślałem: "A ściągnę sobie albo napiszę poprawę". W ten sposób minęła 2 klasa, średnia spadła diametralnie. Przez wakacje nie grałem prawie w ogóle, ponieważ nie było mnie całe 2 m-ce w Polsce i nie miałem dostępu przez dłuższy czas do Internetu.

Wakacje się skończyły, postanowiłem zacząć grać dalej. Kupiłem sobie postać za 50zł na wyższym poziomie od mojej dotychczasowej. Grałem tak, jak wcześniej - cały czas. Gdy byłem około 50 poziomu, kupiłem pierwsze płatne konto za 80zł. Wtedy miałem jeszcze więcej możliwości, żeby zdobywać doświadczenie. Grałem czasami parę nocy pod rząd. Do szkoły chodziłem niewyspany. Każda następną klasówkę oblewałem.

Byłem w 3 gimnazjum, niedługo miałem pisać test gimnazjalny, ale nie obchodziło mnie to. Ja żyłem w świecie smoków i innych potworków, miałem własny domek i kupę pieniędzy. Poznawałem nowych ludzi w grze, co jeszcze bardziej mnie wciągało. W końcu na moim serwerze wybuchła wojna. Wziąłem w niej udział z moim kolegą. Wojnę przegraliśmy. Myśleliśmy, że to niehonorowo płacić za wolność, więc skończyliśmy grę na krótki czas.

Semestr się skończył, a ja miałem średnią 2.3. Potem postanowiliśmy sprzedać wszystkie rzeczy i pieniądze w grze na allegro. Za uzyskaną kasę kupiliśmy postać za 600zł na innym serwerze. Graliśmy parę tygodni.

Na tamtym serwerze też wybuchła wojna i przestaliśmy grać. 2 tygodnie przed egzaminem gimnazjalnym. Nie wiem, jak to się stało, nie grałem w ogóle, po prostu pewnego dnia, gdy znowu przegraliśmy wojnę, przestałem się logować na postać. Zacząłem szybko nadrabiać zaległości do egzaminu. Może wydaje się to nieprawdopodobne, ale udało mi się. Z testu dostałem 76 pkt i cieszę się z tego wyniku. Zacząłem się uczyć i na koniec roku miałem średnia 3.3. Średnia podskoczyła o 1.0, od kiedy przestałem grać.

Teraz nie gram już 7 miesięcy. Jestem bardzo dumny z siebie, że udało mi się wyrwać z tego. Przez całe wakacje nie zalogowałem się ani razu. Wolałem jeździć na rowerze. Powoli zacząłem normalnieć, spotykać się z kolegami, chodzić do kina.
Wcześniej nie było czasu na to, bo zabijałem potworki.

Nadal spędzam sporo czasu przy komputerze, ale teraz uczę się na klasówki, a na komputerze zajmuję się głownie grafiką komputerową i robieniem beatów, którym się zainteresowałem ostatnio.

Niech ten post będzie przestrogą dla wszystkich którzy myślą o rozpoczęciu gry w Tibie.

TA GRA NIE JEST WARTA WASZEGO CENNEGO CZASU. NIE WARTO TRACIĆ ŻYCIA, ŻEBY POBIEGAĆ GŁUPIM LUDZIKIEM PO PLANSZY. JA STRACIŁEM 2 LATA Z ŻYCIA... NIE POPEŁNIAJCIE TEGO SAMEGO BŁĘDU... TA GRA NAPRAWDE UZALEŻNIA!

Pozdrawiam wszystkich.
3majcie się.

 

Autor: muggin