Uwaga ABSOLWENCI !!! film DVD "HISTORIA CZWÓRKI część.I i II"(1970-1976)i (1979 - 1991) - bliższe informacje w sekretariacie
      STRONA GŁÓWNA      SZKOŁA Z KLASĄ      O STRONIE      KSIĘGA GOŚCI      LINKI



>
















Z życia Szkoły

Nauczyciele i Personel Szkoły
dla uczniów:
"Czerwony Kapturek szuka Księcia..."



          W dniu 18 czerwca br. na uczniów czekała nie lada niespodzianka!
Nauczyciele wraz z Personelem Szkoły przygotowali dla uczniów przedstawienie zatytułowane: "Czerwony Kapturek szuka Księcia", w którym to zagrali główne role.
  • W rolę zaczarowanych drzew wcieliły się trzy Panie Dyrektorki (p. Anna Rychter,p. Zofia Kun, p. Ewa Kurek )
  • Smok- Pani Sekretarka (Jolanta Jamróz)
  • Czerwony Kapturek - Pani Psycholog (Izabela Ziółkowska)
  • Wilk - Nauczyciel j. polskiego - Piotr Szczepański
  • Narrator - Nauczyciel Biblioteki (Magdalena Gawina)
  • Piękny Książę - Nauczyciel w-f (Krystian Nowak)
  • Babcia - Nauczyciel techniki, informatyki (Ewa Szemla)
  • Krzycząca Księżniczka - Nauczyciel j. angielskiego (Marzena Nowak)
  • Książę (Żaba-) - Nauczyciel wspomagający (Marcin Suchanek)
  • Krasnoludek- nauczyciel wspomagący (Anna Stokłosa)
  • Śnieżka - nauczyciel matematyki (Agnieszka Talar)
  • Pszczółka - nauczyciel w-f (Ewa Bury)
  • Wiedźma - nauczyciel matematyki (Magdalena Kalinowska - Murzyn)




  • Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma dolinami, za siedmioma rzekami, mieszkała dziewczynka. Pewnego razu wyszła przed swój mały domek i powiedziała:


    Kurczę! Ale ja mam wszędzie daleko!
    ...Zakochałam się przez Internet... i idę poszukać mojego księcia...


    O rety! Żaba, na śmierć mnie przestraszyłaś.
    ..Nie jestem żaba...Kiedy ja naprawdę jestem książę, tylko,że zaczarowany. A pocałunek księżniczki może mnie odmienić. Jesteś może księżniczką?
    I właśnie w chwili, gdy Kapturek już, już miał pocałować Żabę, czyli księcia, zza drzew z wielkim krzykiem wypadła...


    Krzycząca Księżniczka...Staaać! Stać! Protestuję i nie pozwalam! To mój Żaba - książę! Znajdź sobie swojego, wstrętna złodziejko cudzych książąt! I żeby już nie tracić czasu, Krzycząca Księżniczka szybko pocałowała żabę...( tak to się robi, a nie przez Internet i potem lata po siódmych górach i dolinach).


    Cześć Książę!
    Cześć!
    Jestem Czerwony Kapturek...
    A ja jestem Piękny Książę!
    Miło mi Cię poznać Piękny Książę, właśnie Cię szukałam!
    Mnie? A po co?
    No bo ja właśnie szukam chłopaka...
    I co? Chciałabyś ze mną chodzić?
    Nooo!
    Tylko widzisz, ja już mam dziewczynę, właśnie do niej idę.
    I Książę zaczął opowiadać o swojej pięknej dziewczynie, która jest najpiękniejsza na świecie. I kiedy tak sobie rozprawiali zza drzew wypadło siedmiu krasnoludków z dziewczyną owego księcia, której na imię nota bene było Śnieżka.


    Książę! Książę! Nieszczęście!
    Co jest?
    Śnieżka...
    Co Śnieżka?
    I krasnoludki pokazały księciu martwą Śnieżkę, na co Piękny Książę zaniósł się łzami...
    Och! Co ja pocznę!
    (Czerwony Kapturek):Phi! Wystarczy ją pocałować!
    Serio? A skąd wiesz?
    Chyba w jakimś filmie widziałam. Poza tym to tak zawsze jest: chcesz odczarować, musisz pocałować. Że tez ja nie jestem zaczarowana...i nikt mnie nie chce pocałować...Na co czekasz? Całuj!
    I książę pocałował Śnieżkę, na co ona obudziła się, rozejrzała dookoła i powiedziała...
    Och, książę! Uratowałeś mi życie! Teraz możesz się ze mną ożenić, ale...


    ...Wtem zza zaczarowanych drzew wypadł straszny Smok i skoczył prosto na Czerwonego Kapturka...
    i tu smok pomylił się nieco, bo Czerwony Kapturek nie była wcale tak bezbronna, na jaką wyglądała, i nieźle mu dołożyła. A kiedy juz miała zadać śmiertelny cios, zza zaczarowanych drzew wyskoczył Książę...


    Zostaw! Coś ty, oszalała? Zabić go chcesz, czy co?
    (Czerwony Kapturek): A co? To jest Smok, nie? A smoki są złe!
    (Książę):Puszczaj, mówię!
    /I Czerwony Kapturek wypuściła Smoka/


    ...Rety, stary! Zyjesz? Nic ci nie jest?
    Żyję, dzięki, ale już na mnie więcej nie licz...

    Gdy smok zastanawiał się, co ma zrobić...zza zaczarowanych drzew wyskoczyła nagle Wiedźma.
    Ha! Gdzie jest moja Księżniczka?


    ...I kiedy Czerwony Kapturek myślała z przerażeniem, co zrobić,zza zaczarowanych drzew wyskoczył nagle....Wilk
    Witaj Wiedźmo!
    A Wilk! Siemanko!
    Coś mi się zdaje, że pomyliłaś z kimś moją znajomą Czerwonego Kapturka...I tak Wiedźma odleciała...

    ...a Czerwony Kapturek została sama z wilkiem. Uff! Nareszcie jesteśmy we właściwej bajce!...
    No, cześć Kapturek!
    No, cześć Wilk i dzięki za pomoc, już myślałam, że mi się nie uda!
    EEEE.... nie ma sprawy. A tak w ogóle to gdzie idziesz?
    Szukam księcia, a przy okazji do Babci
    Aaaa.... do Babci....A gdzie mieszka Babcia?
    Nie, no! Wilk...dzięki za uratowanie, ale nigdy ci nie powiem, że Babcia mieszka za lasem, za rzeczką w prawo aż do pagórka, chatka numer 5.
    Szkoda....No dobrze. Jak nie to nie! Ale wiesz, ja już polecę!
    /I wilk poleciał, a ja się poważnie zastanawiam, czy Czerwony Kapturek nie jest blondynką...


    ...Kapturek, pokaż no włoski pod tym kapturkiem!
    A po co?
    Są blond, prawda?
    Nie, brązowe, a co?
    Ale farbowane...
    Nie! O co ci chodzi Narrator?
    /i Kapturek dopiero wtedy uświadomiła sobie, ze wrobiła Babcię.../
    O rety! I co teraz?
    ....I Czerwony Kapturek zadzwoniła do Babci...


    /Wilk/: Hi, hi , hi! Podejdę Babcię, że ani się nie spostrzeże. Zresztą nie muszę się nawet starać, bo Babcia od dawna jest głucha jak pień.
    /I kiedy Wilk pewny, że Babcia jest głucha, szedł sobie spokojnie do jej chatki, zza zaczarowanych drzew, wyszła nagle Babcia...
    Co jest, Wilk?
    Babcia! Na śmierć mnie przestraszyłaś!
    Myślałeś, że jestem głucha jak pień i nie usłyszę, jak się zbliżasz...Ha! Nic z tego. Mam nowy aparat słuchowy.
    .No, trudno. Przyłapałaś mnie, Babcia. Ale to i tak nic ci nie da, bo ja po prostu mam ochotę cię zjeść!
    I Wilk otworzył pysk, by połknąć Babcię, gdy nagle pojawiła się...


    /Pszczółka/: A może cheerios?
    Hę? Przecież nikt nie może się oprzeć miodowym kółeczkom cheerios. Czemu zawsze mi się to zdarza? No, dobra. Dawaj te cheerios!


    ...Babcia, uciekaj!
    Ależ Kapturku, wszystko pod kontrolą!
    Aaaa, cheerios. No tak, Babcia, ty to masz głowę!
    Właściwie to nie ja /wskazuje na Pszczółkę/


    Kapturek...
    Noooo?
    Bo ja muszę ci się do czegoś przyznać....To ja na tym czacie tam z tobą klikałem...
    Ty?!
    Nooo....Chciałem się dobrać do Babci i wiesz...
    Ty?! A fuj!
    To niesprawiedliwe! Przeszłam siedem gór i siedem rzek, siedem dolin, siedem lasów, siedem... Kurczę, muszę się przeprowadzić gdzieś bliżej! Więc po to przeszłam te wszystkie miejsca, żeby się dowiedzieć, że książę, że Wilk...O, ja nieszczęsna!


    Kapturek...
    Co?
    Bo ja mam taką sprawę.
    Co?
    Tak mi trochę głupio przy wszystkich mówić...
    Nie wygłupiaj się Narrator, gadaj!
    O! mamo! To działa! Faktycznie! Dzięki, Kapturek. A teraz: czy zostaniesz moją żoną?
    Nooo....
    I tak żyliśmy długo i szczęśliwie...
    Chwila! A morał!...


    Morał? Niech będzie. A morał tej bajki brzmi...


    Uważaj, bracie, jak umawiasz się na czacie!



    powrót do strony głównej>>>

    Konkurs na najlepszą strone internetową - COOL SITE



    Nasza szkolna witryna otrzymała w dniu
    4 października 2006 r. "Certyfikat", jako "Strona przyjazna dziecku".


    Zagłosuj na nas! Szukaj w Interkl@sie!
    I MIEJSCE
    na najlepszą witrynę miesiąca listopada 2006 r.
    w konkursie Eduseeka!!!


    Konkurs
    "Szkoła z tradycją"


    LOGO SZKOŁY

    Sprawdź pogodę
    w Andrychowie! 


    Pogoda





          © 2005  Szkoła Podstawowa nr 4 im. Mikołaja Kopernika
    ul. Włókniarzy 10A
    34 - 120  Andrychów
    tel./fax (033) 875 - 20 - 82,
    kontakt e-mail: sp4an@interia.pl      
    Webmaster kontakt e-mail: ew70@poczta.onet.pl
    Wszystkie prawa zastrzeżone